Współzałożyciel Anduril @traestephens: Moje „marzenie o Bondzie” o dołączeniu do społeczności wywiadowczej umarło w biurze w piwnicy bez okien: „Miałem to oczekiwanie, że ktoś się pojawi, rzuci mi kluczyki do Aston Martina, a ja będę miał zegarek z laserami.” „Zamiast tego – siedziałem w biurze w piwnicy bez okien, w betonowym pomieszczeniu z dwiema osobami, które nie pracowały i tylko rozmawiały o lokalnych sportach.” „Po dwóch i pół roku zrezygnowałem i poszedłem do Palantir. To był pierwszy raz, kiedy miałem kontakt z naprawdę szalonymi wizjonerskimi ludźmi, którzy chcieli zmienić sposób, w jaki robiliśmy rzeczy w obronie.”