"deep tech" nic nie znaczy. oprogramowanie było deep tech 20 lat temu. robotyka była 5 lat temu. biotechnologia jest teraz. gdy przestrzeń staje się towarem, obrona przesuwa się z surowej trudności technicznej na IP, markę i efekty sieciowe - jak w przypadku treści czy mody. najbardziej utalentowani technicznie założyciele czują to przed wszystkimi innymi. kierują się tam, gdzie budowanie czegoś wciąż jest trudną częścią. a ponieważ pre-seed venture strukturalnie polega na podążaniu za najbardziej utalentowanymi założycielami - wielu z nas spędza coraz więcej czasu na granicy. nie z zamysłem. po prostu podążaliśmy za maniakami. większość funduszy pre-seed - w tym ja - nie była wczoraj ekspertami w AI, dzisiaj w robotyce, ani jutro w biotechnologii. nie jesteśmy najinteligentniejszymi ludźmi w pokoju w kwestii nauki. po prostu wiemy, jak wygląda wielkość, gdy jest jeszcze surowa. prawdziwe pytanie nie brzmi, czy robić "deep tech". brzmi: jak zdobyć prawo do bycia na czołowych listach kapitałowych, gdy kapitał sam w sobie staje się towarem? większość VC nie ma na to dobrej odpowiedzi. t ci, którzy ją mają, nie konkurują tylko na wielkość czeku czy markę - konkurują tym, co unikalnego mogą zaoferować założycielowi, który może zdobyć pieniądze wszędzie. np. dla mnie to pomoc założycielom w budowaniu ich narracji z naukowymi youtuberami, świetnymi agencjami PR, hollywoodzkimi scenarzystami. graj swoją grę, jakkolwiek ją nazywasz.