Widzę, że to jest coraz bardziej podnoszone, ale szczerze mówiąc, nie rozumiem tego punktu. Mówienie, że AI to "tylko kalkulator" lub "jest jak przewidywanie następnego słowa w telefonie" jest jak mówienie, że fotografia to tylko szkic, że samochód to tylko koń, że odkurzacz to tylko miotła, że pralka to tylko wiadro, że komputer osobisty to tylko abakus. Nikt nie obchodzi, czy jest zdolny do posiadania świadomości, czy nie. Wiele produktywnej pracy w rzeczywistości nie wymaga świadomości, a wiele z niej może być wręcz ograniczonych przez nią. Wszyscy dbają o to, jak użyteczne i zdolne jest to w praktyce.