Prezydent Francji Macron: Wolność słowa to czysta bzdura, jeśli nikt nie wie, jak jesteś prowadzony przez to tzw. wolne słowo, szczególnie gdy ma to być prowadzone od jednego nienawidzonego przemówienia do drugiego nienawidzonego przemówienia. Chcę mieć przejrzystą drogę przez te różne przemówienia i chcę, nawiasem mówiąc, mieć pewnego rodzaju porządek publiczny. Chcę unikać rasistowskiego przemówienia, nienawidzonego przemówienia i tak dalej.