Dla habitualnych krytyków amerykańskiej polityki zagranicznej w ogóle, a szczególnie polityki Donalda Trumpa, analogia między dzisiejszymi nalotami na Iran a inwazją na Irak sprzed prawie 23 lat jest zbyt oczywista, aby można ją było zignorować. 1/9
Jednak Iran 2026 to nie Irak 2003. Zmiana reżimu to nie zmiana rządu. Wyklucza to rozmieszczenie amerykańskich sił lądowych, z wyjątkiem sił specjalnych. Wymaga krótkiego czasu na operacje wojskowe. Rozczaruje to tych, którzy chcą przyspieszyć drogę Iranu (i Wenezueli) do demokracji. Ale lekcja z Iraku nie umknęła Trumpowi. 2/9
56