Mam nadzieję, że to nie zabrzmi zbyt kontrowersyjnie… Ale w końcu rynek odkryje, że klęski żywiołowe i wojny są wydarzeniami deflacyjnymi dla kryptowalut. *Zwłaszcza* gdy mówimy o zamachach na wysokich rangą urzędników z buntowniczego kraju znanego z używania kryptowalut do handlu. To oznacza, że każdy atak powietrzny wiąże się z dużym prawdopodobieństwem, że niektóre klucze lub monety zostaną utracone na zawsze.