Postępowa australijska akademiczka Jill Sheppard mówi wypełnionej postępowymi słuchaczami sali, że elity powinny całkowicie ignorować nastroje wyborców i nadal promować migrację oraz otwarte granice z pomocą pieniędzy korporacyjnych: ''Pieniądze z wielkiego biznesu są w rzeczywistości dobre w kwestiach takich jak imigracja. Mogą w pewnym sensie złagodzić te populistyczne tendencje. Średni wyborca jest przeciwny migracji. Cokolwiek się dzieje w ich umyśle, co prowadzi ich do tej pozycji, nie potrafię naprawdę powiedzieć, ale coś się dzieje. Ale biznes chce migracji. Biznes chce wolnego handlu, biznes chce otwartych granic. Biznes chce wielu pozycji, które my uważamy za zasadniczo dobre społecznie i ekonomicznie liberalne wyniki. Jeśli jesteś partią polityczną i musisz zdobyć pieniądze, istnieje możliwość pozyskania pieniędzy z wielkiego biznesu. Tak, prowadzi to do dość perwersyjnych wyników. Ale jeśli alternatywą jest po prostu słuchanie średniego wyborcy, który w kwestii migracji prawdopodobnie jest daleko poza tym, gdzie jesteśmy teraz, to jest to dobra rzecz.'' Z pewnością brzmi to dla mnie antydemokratycznie.