Kiedy zapytano Trumpa, czy chce, aby syn Szacha rządził Iranem, odrzucił to, tak jak zrobił to z Marią Machado w Wenezueli: wydaje się miły, ale lepiej, żeby rządził tam ktoś popularny. Jednak on i Merz nie pozostawili wątpliwości, że to wojna o zmianę reżimu: planują, jak Iran powinien być rządzony "dzień po".