Francuska armia tak dokładnie zniszczyła Prusaków w Jena–Auerstedt, że w ciągu dwóch tygodni od rozpoczęcia Wojny Czwartej Koalicji nie pozostało nawet pruskiego rządu, z którym można by negocjować. Wojna trwała dalej, nawet po upadku Berlina i całkowitej okupacji Królestwa Prus. Nie było już żadnej suwerenności, którą Napoleon mógłby zmusić do zawarcia pokoju, aż w końcu pokonał Rosjan rok później w Friedlandzie. To nie jest dokładnie ten sam fenomen, który obserwujemy dzisiaj, ale istnieje coś takiego jak bycie dyplomatyczną ofiarą własnego sukcesu operacyjnego.