Minęło dziewięć miesięcy, odkąd opuściłem kryptowaluty na pełen etat. Odnawiające, ale nie łatwiejsze. Ukończyłem studia w 2021 roku i zrobiłem wszystko, co było konieczne, aby przebić się do świata kryptowalut po studiach: sześć miesięcy staży bez wynagrodzenia, nauka w biegu i mówienie tak na wszystko. Moje wykształcenie finansowe zamieniło mnie w małpę od Excela i PowerPointa (co było dobrą rzeczą). Staże w venture, bankowość, typowa ścieżka. Ta podstawa pomogła mi szybko znaleźć swoje miejsce, ale straciłem trochę przewagi. Goniliśmy za metrykami, które nic nie znaczyły, i inwestowaliśmy w firmy bez rzeczywistej wartości. Największa zmiana? Każdego miesiąca stajesz twarzą w twarz ze swoimi demonami w postaci swojego PnL. I albo próbujesz wyegzorcyzmować te demony. Albo żyjesz z nimi przez kolejny miesiąc. TVL, cena tokena, "zaangażowanie," metryki testnetu. Liczby, które wyglądały dobrze na pulpicie, ale nie łączyły się z niczym rzeczywistym. Wszystko w oknie. Nie ma narracyjnego zwrotu za rogiem. Już nie ma bycia na wczesnym etapie, już nie ma zgadywania o fundamentach. Przychody wpływają. Koszty wychodzą. Kiedy jesteś odpowiedzialny za rzeczywiste marże co 30 dni, zmienia to sposób myślenia. Przestajesz optymalizować dla historii. Zaczynasz optymalizować dla tego, co naprawdę działa. ...