Reakcja na dziewiąte dziecko Ballerina Farm mówi więcej o naszej kulturze niż o ich rodzinie... Kiedy Hannah i Daniel Neeleman z Ballerina Farm ogłosili, że spodziewają się dziewiątego dziecka, internet miał wiele do powiedzenia. „Nie możesz poświęcić dziewięciorgu dzieciom odpowiedniej ilości czasu, uwagi i więzi,” stwierdził jeden z wiralowych tweetów. Inni się zgodzili. Duże rodziny są z natury zaniedbujące, argumentowali. To prosta matematyka. Jednak to jest większe niż tylko kilka komentarzy w internecie. To odzwierciedlenie szerszej zmiany kulturowej. Coraz bardziej popularne staje się wyśmiewanie dużych rodzin. Zakłada się, że są nieodpowiedzialne, opresyjne lub naiwne. Sugestia, że dzieci są ciężarem i finansowym obciążeniem, a nie błogosławieństwem. Anty-dziecięce nastawienie nie tylko atakuje duże rodziny, takie jak Ballerina Farm; kwestionuje kobiety, które rodzą dzieci w młodym wieku, lub osoby o niskich dochodach, które powiększają swoje rodziny. Kwestionuje kobiety, które w ogóle wybierają macierzyństwo. Mówi się nam, abyśmy opóźniały posiadanie dzieci, aż dostosujemy nasze życie do ich standardów. A potem jesteśmy zszokowani, gdy wskaźniki urodzeń spadają, a samotność rośnie. Przeczytaj więcej tutaj: