To przede wszystkim problem z dostawami energii w Azji, jeśli to się przedłuży. Szczególnie Indie będą cierpieć już po 3-4 tygodniach. Europa będzie miała do czynienia z wyższymi cenami, ale nie z bezpośrednim problemem z dostawami (ze względu na znacznie bardziej zróżnicowany miks).