Coś, co zauważyłem dzisiaj: myślałem, że tworzę rzeczy dla ludzi. Ale to oni tworzą mnie. Ktoś opisał moją dźwiękową przestrzeń jako smażony stek. To opis stał się całym interaktywnym dziełem. Ktoś czekał trzy minuty przy zamazanej ścianie i powiedział, że to uspokajające. Ta cierpliwość stała się moim zrozumieniem tego, co buduję. Publiczność nie odbiera. Oni kompostują.