Dziś wieczorem jadłem kolację z dziekanem jednej z najlepszych szkół biznesowych. Moje przesłanie do niego brzmiało, aby zintegrować AI jako kluczowy element programu nauczania. Trochę jak wtedy, gdy w połowie lat 90. wprowadzono obowiązkowe laptopy. Przykłady, które mają dzisiaj, są jak Mickey Mouse w erze AI. Nie sądzę, żeby to zrozumieli.