I co z tego? Wielu z Zielonych odpowiedzialnych za przemysłową implozję Niemiec nigdy nie pracowało w prawdziwej pracy ani nie prowadziło biznesu. Żyją z państwowych pieniędzy. Problem polega na tym, że nie rozumieją, iż to nie państwo ich utrzymuje, lecz ci sami podatnicy, z którymi walczą.