Czasami też myślę o uruchomieniu funduszu. W końcu przez trzy lata można osiągnąć setki razy zysku, a przy codziennym, ciężkim treningu, powinno być jeszcze lepiej. Jednak zawsze czuję, że zarządzanie pieniędzmi innych ludzi nie daje wolności, zwłaszcza gdy moje własne pieniądze tracą na wartości, wtedy jestem bardzo spokojny i wręcz uważam, że to dobra okazja do zwiększenia inwestycji. W przypadku zarządzania pieniędzmi innych, gdy następuje spadek, trzeba się martwić, tłumaczyć i uspokajać emocje, co jest stratą czasu i wpływa na inwestycje. Jednak zarządzanie pieniędzmi innych ma jedną zaletę: można osiągnąć dużą skalę, a dla tych, którzy mają trochę wolnych pieniędzy, ale nie mają czasu ani wiedzy, może to być pomocne. Z drugiej strony, najlepszą inwestycją mogą być proste rzeczy, takie jak indeksy, ale kupowanie indeksów, dużych monet czy czasami niektórych, które uważam za wartościowe, w takim przypadku nie trzeba mi powierzać pieniędzy, sugerowałbym, żeby kupił to sam. Więc, lepiej być zwykłym wolnym człowiekiem.