Powodem wypadku Maxa był problem z oprogramowaniem, który spowodował nadmierne odzyskiwanie energii, blokując tylne opony. Wache mówi, że to ‚łatwe do naprawienia’ i nie ma większych obaw. Mówi również, że gdyby Max nie miał tych problemów, szacuje się, że byłby około 3 dziesiątych sekundy za Mercedesem. (źródło: @shigasportsf1)