Proste jak drut. Właściciel oczywiście kupił to dla swojej kochanki, dlatego hamulce są w opłakanym stanie. Zatrudnij ją, nadaj jej jakąś fikcyjną nazwę stanowiska, a ten samochód nagle stanie się pojazdem firmowym, a naprawa hamulców będzie kosztem uzyskania przychodu.