Szczyt Dubaju prawdopodobnie trwa wiecznie. Dekady PR jako niezaangażowanego kraju pro-biznesowego zatarte w ciągu dwóch tygodni. Ludzie są aresztowani z powodu postów w mediach społecznościowych, rynek nieruchomości się załamuje, duże pieniądze już płyną do HK, Singapuru i innych miejsc. Nie sądzę, żeby było jakiekolwiek odwrócenie sytuacji.