Najprawdziwszym wskaźnikiem siły w człowieku jest to, ile światła ma w sobie, ale kluczowe jest to, że im starszy i bardziej pełny jest (bez bycia chronionym), tym silniejszy jest. Dlaczego? Proste. Walka o zachowanie swojego światła w świecie, który zachęca do przeciwieństwa, może być niczym innym jak siłą duszy. Na dłuższą metę większość ponosi porażkę. Prawda jest taka, że większość z was zostanie wyeliminowana w swoich dwudziestych latach, jeśli nie w nastoletnich - w kontekście "gotowości do bycia przede wszystkim dobrym" w porównaniu do "pragnienia maksymalizacji przyjemności, zysku i przetrwania za wszelką cenę." Większość z was zdradzi swoje własne dusze w fundamentalny sposób, a przez to mam na myśli, że jeśli dziecinna wersja was zobaczyłaby to (wasze wewnętrzne światło) - byłaby przerażona tym, co zrobiliście i pozwoliliście sobie stać się w swoim strachu, chciwości i ambicji - w swojej nieczystości - w swojej korupcji. Prawie każdy ulega korupcji, nawet religijni - szczególnie religijni - ponieważ często są to ci, którzy traktują pokutę jako licencję na grzech, wierząc, że można to "zmyć później" - że istnieje karmiczny wykaz i że wcześniejsze grzechy przeciwko jednej osobie można zrekompensować bardziej dogodnymi dobrymi uczynkami wobec innej. Prawie każdy, kto został głęboko zraniony wielokrotnie w tym życiu, pozwala, by ciemność stała się ich główną orientacją, a nie tylko narzędziem. Nie jest tak, że nie ma w nich już dobra, tylko że to dobro nie jest już ich główną, dominującą ani rządzącą zasadą. Jeśli wciąż masz czyste serce w wieku 18 lat, to jedno, i prawdopodobnie jest to domyślne - ale aby mieć czyste serce w wieku 28 lat, stoczyłeś niesamowitą walkę, a jeśli wciąż tam jesteś w wieku 38 lat, praktycznie nie ma szans, że kiedykolwiek przestaniesz być. Nie ma nic łatwego w utrzymaniu czystego serca, a bardzo niewielu to udaje, dlatego wskazuje to na taką siłę. Być niekorumpowanym (nie niepodlegającym pokusom) w swojej istocie oznacza być niezwykle potężną duszą na najbardziej fundamentalnych poziomach - ponieważ przeciwstawiłeś się szansom. Nie wygrywasz dziesięcioleci duchowej wojny i nie wychodzisz po drugiej stronie jako dobry, tylko po to, by zdradzić w podeszłym wieku. Jeśli zamierzasz zdradzić, to będzie, gdy wciąż jesteś młody, wciąż kwestionujesz swoją tożsamość, wciąż jesteś zaniepokojony osiągnięciem pewnych wskaźników sukcesu, zdobywaniem pewnych poziomów niezależności i zadowalaniem swoich rodziców.