Największym oszustwem dla bitcoinerów lub zwolenników złota jest uświadomienie sobie, że nawet jeśli ich marzenie o innym systemie monetarnym się spełni, nie uczyni ich szczęśliwszymi ani nie przyniesie ulgi. Zamiast tego po prostu przejdą do następnej rzeczy, z którą będą musieli się zmagać, ponieważ to zmaganie definiuje ich tożsamość przez całe życie. Tak samo jak protestujący w sprawie zmian klimatycznych przeszli do Gazy, a teraz znów przechodzą do czegoś innego. Wyobraź sobie, że Peter Schiff nie promuje złota ani nie walczy przeciwko bitcoinowi, prawdopodobnie siedziałby gdzieś w kącie i płakał, ponieważ nie miałby nic do roboty.... I to jest sedno sprawy. Nadmierne utożsamianie się z jedną sprawą nie przyniesie ulgi w cierpieniu, wręcz przeciwnie, pogorszy sytuację. W porządku jest być pasjonatem czegoś, ale należy uważać, aby nie uczynić tego nadmierną częścią swojego poczucia tożsamości.