Miałem pytanie w głowie: czy ta obecna wojna mogła być uniknięta, gdyby Teheran wcześniej nie był tak powściągliwy? Oczywiście ich powściągliwość nie była traktowana z szacunkiem, lecz raczej postrzegana jako słabość. Mój irański przyjaciel Reza, który mieszka w Tajpej, ma inny punkt widzenia: konieczne było, aby Teheran pokazał dobrą wolę do maksimum, nawet jeśli mieli przeczucie, że zostaną zdradzeni. Dzieje się tak, ponieważ istnieje krajowa grupa, która jest za negocjacjami i zaangażowaniem oraz wierzy w dyplomację. Tylko działając łagodnie i będąc za to karanym, Teheran może przekonać tych wewnętrznych krytyków, że teraz muszą działać twardo. Niestety, nie tylko bezpośredni przeciwnicy Iranu będą cierpieć.