Inwestuję w nieruchomości od 2000 roku. Zacząłem na południowej Florydzie. Kiedyś kupowałem w nadziei, że to, co kupiłem, zyska na wartości. To prawie doprowadziło mnie do bankructwa w 2008 roku. Teraz kupuję/buduję dla przepływu gotówki. Jeśli zyskuje na wartości w czasie, podczas gdy przynosi dochód co miesiąc, świetnie.