Wydaje się, że lewica odniosła sukces w przekonywaniu wielu ludzi, że remigracja oznacza "Pełną i całkowitą remigrację każdego, kto nie ma 100% przodków". Moim zdaniem to po prostu imigracja w przeciwnym kierunku. Przemieszczanie się z kraju Y do kraju X -> imigracja Powrót z kraju X do kraju Y - remigracja. Tak jak imigracja nie oznacza, że każdy na świecie imigratuje do jakiegoś kraju, tak remigracja nie oznacza, że każdy imigrant i potomek w danym kraju wraca. Jednak wiele osób będzie upierać się, że tak to właśnie oznacza, co sprawia, że dyskusja na ten temat jest bardzo trudna. Jak możemy prowadzić debatę na temat polityki dotyczącej powrotu imigrantów, jeśli nie ma słów, aby to opisać?