Szkoły AI będą przypominać kodowanie vibe, które (samo w sobie) nie wyprodukowało żadnych nowych transformacyjnych aplikacji, ani gen AI, które nie stworzyło żadnej nowej genialnej sztuki, filmu czy muzyki. Ta szkoła wspierana przez AI przekształca małego 'Cody' z klasy A do klasy B szybciej... a jednak w jakiś sposób nie produkujemy Einsteina, Szostakowicza i Chagalla. Nie wiem, co to może być? To jak ludzie, którzy są zszokowani, gdy zwiększone urlopy macierzyńskie i ulgi podatkowe nie prowadzą do wyższego wskaźnika urodzeń.