Naprawdę nie lubię LinkedIn. W momencie, gdy akceptuję prośbę o połączenie od kogoś, kogo nie znam, natychmiast wślizgują się do moich wiadomości i zaczynają mnie przesłuchiwać serią osobistych pytań - zachowując się tak, jakbyśmy już byli bliskimi przyjaciółmi. Odpowiem na kilka grzecznie, ale oni tylko drążą, stając się zbyt ciekawi mojego życia i pracy. W końcu staje się jasne: nie interesuje ich to, kim jestem, po prostu chcą mi sprzedać swój kurs, coaching, usługę lub jakiś inny produkt. Właściwie nie mam nic przeciwko zimnym kontaktom - po prostu nie przebraniujcie sprzedaży za szczere zainteresowanie lub przyjaźń. To wydaje się manipulacyjne, jakby ludzie łączyli się tylko po to, aby wydobyć wartość lub oszukać mnie na zakup czegoś. Ten ciągły wzór "miło cię poznać → szybkie pytania → ukryta agenda sprzedażowa" jest wyczerpujący i głównym powodem, dla którego zacząłem nienawidzić korzystania z tej platformy.