MARKA JAKO BASTION? Będę szczery - miałem trudności z decyzją, czy uwzględnić Markę na tej liście bastionów. Ostatecznie zdecydowałem, że nie, ponieważ uważam, że jest zbyt trudno to zmierzyć, a w wielu przypadkach siła marki wynika z czegoś bardziej fundamentalnego — efektów sieciowych, kosztów zmiany lub korzyści skali — które marka jedynie odzwierciedla. Silna marka jest często objawem prawdziwego bastionu, a nie bastionem samym w sobie. Niebezpieczeństwo liczenia Marki jako bastionu polega na tym, że to pochlebia firmom, które w rzeczywistości są dość kruche. WeWork miało markę. Peloton miał markę. Obie spaliły goodwill w momencie, gdy podstawowa ekonomia się załamała. Marka bez strukturalnego wsparcia to tylko reputacja — a reputacja jest wynajmowana, a nie posiadana. Dlatego myślę o marce tak, jak myślę o wynikach lojalności klientów: użyteczne jako sygnał, niebezpieczne jako wyjaśnienie. Kiedy ktoś mówi mi, że bastionem firmy jest jej marka, moje pytanie zawsze brzmi tak samo: co zbudowało markę i czy to można powtórzyć? Ta odpowiedź zazwyczaj wskazuje na prawdziwy bastion lub w wielu przypadkach ujawnia, że go nie ma.