„Załóżmy, że mężczyźni sportowcy wkraczają do sportu kobiet… Zdominują turnieje Grand Slam w tenisie i mistrzostwa świata w kolarstwie. Monopolizują Igrzyska Olimpijskie. Zapełniają nasze drużyny piłkarskie, krykietowe i netballowe. Dlaczego miałoby to być złe?” Nigdy nie zadają tego pytania o „transmężczyzn” w sporcie męskim. Nigdy.