Jak ocenić mężczyznę, który po rozwodzie nigdy nie widzi swoich dzieci? Z moich obserwacji, po rozwodzie, gdy dzieci są z matką, jedynym dzieckiem, które jest bliżej ojca, jest przyjaciel, który nie płaci alimentów. Mój przyjaciel, gdy matka prosi go o alimenty, nie chce ich dać, mówi, że tylko wtedy, gdy dziecko poprosi go o pieniądze, to mu je da, a gdy matka prosi, to ani grosza. Na początku matka też chciała być twarda, planowała pozew i tym podobne, ale nawet jeśli sąd wydałby wyrok, ojciec mógłby to przeciągać, a na końcu, gdy już nie ma innego wyjścia, musi pozwolić dziecku przyjść po pieniądze. Dziecko nie chce przyjść po pieniądze, więc matka zmusza je, by przyszło po nie; gdy tylko dziecko przyjdzie, mój przyjaciel nie tylko daje mu alimenty, czasami nawet więcej, a także mówi dziecku, że te pieniądze są dla niego, a nie dla jego matki. Chociaż to dziecko, gdy przychodziło na początku, było bardzo smutne, z czasem ich relacja się poprawiła, a na końcu stali się bliscy. W końcu jeden z nich co chwilę wkłada pieniądze do twojej kieszeni, a drugi co chwilę wyciąga je z twojej kieszeni, mając realny kontakt, z czasem niektóre nielogiczne twierdzenia stają się łatwiejsze do rozróżnienia. Obawiam się tylko tych, którzy nie mają żadnego realnego kontaktu, a na co dzień mają do czynienia tylko z jednostronnymi informacjami, bo to naprawdę oznacza, że wydają pieniądze na wroga.