Młody Syryjczyk przynoszący "różnorodność" do Niemiec. Po otrzymaniu darmowego zakwaterowania i wyżywienia, "Abdullah Raman" testuje teraz granice tolerancji swojego kraju gospodarza. Wpadł w szał w sklepie elektronicznym w Kelheim, powodując szkody w wysokości 20 000 euro. Nie poniósł żadnych konsekwencji. Policja mówi, że są "bezsilni." Wszystkie zarzuty przeciwko niemu są rutynowo umarzane, ponieważ uznaje się go za "psychicznie chorego" i "niekaralnego." Ciągle wraca, wielokrotnie nękając personel. Pewnego dnia może zabić lub zgwałcić kogoś. Wtedy zostaje zamknięty w szpitalu psychiatrycznym na kilka lat, aby znów zostać wypuszczonym. Ale nie waż się mu sprzeciwić, nazywać go wulgarnie lub domagać się jego repatriacji. Wtedy jesteś traktowany jak wróg państwa - ryzykujesz utratę swoich kont w mediach społecznościowych i bankowych, stając się celem dla Antify, a nawet mając przeszukane swoje mieszkanie przez policję.