Australijczycy zobaczą to i pomyślą „tak, naprawdę jesteśmy szczęśliwym krajem”, zupełnie nie zdając sobie sprawy, jak bardzo to stwierdzenie zależy od środowiska. Dlatego politycy mogą robić, co chcą, a nie może być „kryzysu” kosztów życia, bo hej, czasami jest całkiem słonecznie...