Pozwól, że opowiem ci coś o Kubie. Amerykańscy urzędnicy ciągle mówią, że "socjalizm na Kubie to porażka". Ale w rzeczywistości osiągnięcia Kuby w zakresie socjalizmu są niezwykle imponujące: Po pierwsze, pamiętaj, że USA nałożyły sankcje i blokadę na Kubę *natychmiast* po rewolucji, z wyraźnym celem zniszczenia gospodarki, uniemożliwienia rozwoju i pogrążenia ludzi w nędzy. A jednak Kuba zdołała osiągnąć niektóre z najlepszych wyników społecznych w krajach rozwijających się, rywalizując nawet z krajami o wysokich dochodach w imperialnym rdzeniu. Nacisk na Kubę dramatycznie wzrósł po upadku ZSRR, który był kluczowym partnerem handlowym. Blokada stała się bardziej dotkliwa, a Kuba została zmuszona do przeżycia poważnej recesji gospodarczej znanej jako "okres specjalny". A jednak, nawet podczas gdy PKB i konsumpcja malały lub stagnowały w tym okresie, Kuba nie tylko *przyspieszyła* postęp w zakresie długości życia, ale w 2003 roku dogoniła i przewyższyła Stany Zjednoczone, mimo że miała 80% niższe PKB na mieszkańca. Kuba również wykorzystała politykę przemysłową do rozwoju jednej z najbardziej zaawansowanych branż biotechnologicznych na świecie, unikając zależności od zachodnich monopolii i zapewniając pomoc ratującą życie innym krajom w globalnym Południu. Jak? Dzięki socjalizmowi! Socjalizm umożliwił Kubańczykom zorganizowanie produkcji i zasobów wokół tego, co jest najważniejsze dla ludzkich potrzeb, a nie tego, co jest najbardziej opłacalne dla kapitału. To sprawiło, że byli *nadzwyczaj* efektywni w przekształcaniu ograniczonych zasobów w dobrobyt ludzki, mimo blokady. System żywnościowy Kuby jest doskonałym przykładem tego. Kuba opracowała publiczny system żywnościowy, który gwarantuje każdemu dostęp do podstawowych wymagań żywieniowych. Dzięki temu systemowi Kuba ma jedną z najniższych śmiertelności z powodu niedożywienia na świecie, niższą nawet niż w wielu krajach o wysokich dochodach, takich jak Stany Zjednoczone, Dania i Francja. Każdy, kto odwiedza Kubę, natychmiast zauważa, że jest zupełnie inna niż jakikolwiek inny kraj rozwijający się. Po prostu nie widzisz ludzi bezdomnych, głodujących i żebrzących na ulicy. Ludzie z pewnością nie są bogaci, ale nikt nie żyje w nędzy. Ludzie mają *godność*, mają wolność, mają suwerenność. Zawsze myślę, jak mogłaby wyglądać Kuba, gdyby nie amerykańska blokada? Co by było, gdyby mogła się rozwijać swobodnie? Nie trudno sobie wyobrazić, jakie szczyty postępu ludzkiego Kubańczycy mogliby osiągnąć. Amerykańska blokada się zaostrza, dusząc kraj z podstawowych dóbr, aby zniszczyć ten potencjał. Zniszczyć tę godność i suwerenność. Robią to nie dlatego, że socjalizm "nie udał się", ale dlatego, że odniósł sukces, a ta rzeczywistość nie może być zaakceptowana.