Miałem szaloną interakcję z moim elektrykiem, gdzie próbował mi dać swoją wizytówkę, a ja przeczytałem to jako "możemy to zrobić pod stołem bez firmy", a on musiał mnie poprawić i powiedział "wszystko nadal musi przejść przez firmę", a ja na to "oh, to nie potrzebuję twojej wizytówki" i oddałem mu ją z powrotem.