Prawie rok temu moja żona trafiła do szpitala z powodu bólu brzucha. Zrobili jej tomografię komputerową brzucha i na szczęście nie znaleźli nic poważnego. Dostaliśmy rachunek w wysokości 9 117,42 USD. Spędziłem miesiące rozmawiając z ubezpieczeniem, szpitalem, odwołaniami rachunków... Powiedziano mi, że roszczenie wciąż jest w trakcie przetwarzania. Powiedziano mi, że roszczenie jest poza normalnym obszarem usług. Powiedziano mi, że nie było jasne, że było to medycznie konieczne. Powiedziano mi, że ubezpieczenie nie było ważne w dniu świadczenia. W końcu udało nam się to załatwić, ale zajęło to ponad 6 miesięcy od dnia, w którym otrzymaliśmy pierwszy rachunek, do dnia, w którym zakończyliśmy proces i zapłaciliśmy. Zrobiliśmy wszystko dobrze. Mamy ubezpieczenie. Co miesiąc płacimy nasze szalenie wysokie składki. To po prostu takie frustrujące. Cały ten system opieki zdrowotnej jest zepsuty, od góry do dołu.