córka spędziła dzisiaj godzinę na łóżku, wpatrując się w sufit, nie wydając żadnego dźwięku. całkowicie (nie?)świadoma, nie może się ruszyć ani mówić, ani niczego zakomunikować. po prostu uwięziona w ciele, które nie działa. oszalałbym. naprawdę. myślę o tym więcej, niż powinienem.