Jedną rzecz, którą zauważam — anegdotycznie — to to, że wprowadzenie kogoś od zera do aktualnych informacji na temat AI staje się coraz trudniejsze z tygodnia na tydzień. Nie w sposób liniowy. Coraz bardziej skomplikowane. Jest po prostu więcej do nadrobienia niż w zeszłym tygodniu. Co tydzień. Niektóre dni wydaje się, że to efekt lawinowy. I zdecydowanie przyspiesza. Jeśli ktoś zaczyna od zera dzisiaj, ma więcej do nadrobienia niż ktoś, kto zaczął od zera w styczniu. A styczeń miał więcej niż październik. A nowe osiągnięcia pojawiają się prawie co *kilka* dni. A wiesz, co jest szalone? Aż do niedawna było to niezwykle stresujące, a teraz stało się normą. Więc jestem pewny, że wszyscy dostosujemy się do tego nowego świata, niezależnie od tego, jak bardzo może się różnić.