Ostatnio najczęściej poruszanym pytaniem jest: wojna wciąż trwa, jak to możliwe, że złoto spada? W rzeczywistości to bardzo proste, głównym problemem na rynku jest tylko jeden: ceny ropy i gazu. Dlatego co wieczór dzielę aktywa na dwie kategorie: cele wojenne (ropa, gaz ziemny) i cele niewojenne. Pierwsza kategoria stawia na to, że wojna nie zakończy się Taco, druga kategoria stawia na to, że Trump Taco. Po podziale kategorii zauważysz, że złoto w tym rynku jest problemem drugorzędnym. Wzrost cen ropy i gazu przyciągnął całą uwagę i kapitał, w efekcie huśtawki rynkowej, złoto zostało zepchnięte. Czy złoto powinno rosnąć, gdy wojna się nie skończyła? Niekoniecznie. Rynek w danym momencie handluje tylko jednym głównym problemem, teraz tym problemem są ropa i gaz, a nie złoto.