Mężczyzna cofnął raka swojego psa dzięki AI. Bez dyplomu. Bez laboratorium. Bez zespołu. Tylko ChatGPT i piesek o imieniu Rosie, który miał 6 miesięcy życia. Oto dokładnie jak to zrobił i co każdy założyciel powinien ukraść z jego podręcznika:
Rosie miała nowotwór komórek tucznych. Operacje, chemioterapia, immunoterapia. Nic nie zadziałało. Jej właściciel Paul otworzył ChatGPT i zaczął zadawać celne pytania dotyczące jej dokładnej diagnozy. Nie ogólnikowo. Nie "jak wyleczyć raka." Szczegółowo. Niezłomnie. Iteracyjnie.
ChatGPT wskazał mu na sekwencjonowanie genomowe. Poszedł do laboratorium uniwersyteckiego. Zsekwencjonowali DNA guza Rosie. Wprowadził to do AlphaFold, darmowego AI od Google, które modelowało dokładne mutacje napędzające nowotwór. Na tej podstawie zaprojektował spersonalizowaną szczepionkę mRNA. Jedyną w swoim rodzaju.
Przekonał weterynarza, aby to podano. W ciągu miesiąca jej guz zmniejszył się o 75%. Narzędzia dostępne na rynku. Zero technologii własnościowej. Wynik, którego nie mogła osiągnąć światowej klasy medycyna weterynaryjna.
Oto ramy, które Paul wykorzystał, nie zdając sobie z tego sprawy: Specyficzny problem, a nie ogólny Traktuj każdy wynik jako krok naprzód Łącz narzędzia w system Nigdy nie akceptuj pierwszej odpowiedzi Wykonaj zadanie na podstawie wyniku To działa w przypadku raka. Działa w budowaniu biznesu.
Większość ludzi traktuje AI jak wyszukiwarkę Google. Jedno pytanie. Jedna odpowiedź. Koniec. Potem zastanawiają się, dlaczego nic się nie zmienia. Paul traktował to jak myślącego partnera, którego musiał kierować, wyzywać i budować z nim przez czas. To jest różnica między wynikami a rozczarowaniem.
133