W styczniu byłem tym, co uczestnicy rynku ropy naftowej—i ministrowie OPEC—nazywaliby "przepełnieniem" (oczywiście było przepełnienie, ale teraz nigdy nie rozstrzygniemy tej konkretnej debaty) Jednak to przepełnienie, choć duże, blednie w porównaniu do strat w dostawach spowodowanych wojną w Iranie, które są 5-10 razy większe.