Jakiś facet z Tourette'a mimowolnie powiedział n-word, a krajowa prasa, wraz z grupami aktywistów i aktorami Hollywood, miała dwutygodniowy kryzys. Okazuje się, że żona Mamdaniego powiedziała to swobodnie i dobrowolnie, a teraz totalna cisza. Dziwne, jak to działa.