Osobiście nie przywiązuję dużej wagi do takich rzeczy jak 4-letni cykl. Jak dotąd był dokładny. W pełni to przyznaję. Nawet cieszę się, że znowu się to wydarzy. Zdecydowanie może. Ale poleganie na tym, że Bitcoin znowu osiągnie dno w konkretnym miesiącu? Nie pokładam w tym wiecznej wiary. Dla mnie wyższy trend czasowy nadal jest spadkowy. To się nie zmieniło od początku tego spadku. Więc dla mnie nadal istnieje dobra możliwość, że jeszcze nie pójdziemy w górę. Ale jeśli tak się stanie? Przełamujemy poprzedni zakres i odwracamy strukturę? Po prostu znowu ustawię się na dużą pozycję na wyższym dołku. I czy to się stanie w czerwcu, sierpniu czy październiku, nie ma dla mnie większego znaczenia. Jeśli Bitcoin pokaże oznaki, ale zignorujesz to, bo to jeszcze nie październik? Niebezpieczne. Ale czy to wszystko może się przypadkowo zbiegać z 4-letnim cyklem? Pewnie. Każdy ma swoją metodę, oczywiście.