Czy ktoś może nam wyjaśnić, co 34-letni mieszkańcy miast robią w miastach, co jest takie zabawne i wyjątkowe? Pamiętamy, jak chodziliśmy do sklepu spożywczego, próbując zmieścić tygodniową porcję jedzenia w małej lodówce i zamrażarce, a może byliśmy okradani na byle jakim jedzeniu w restauracji.