Na końcu transakcji odkryjesz, że to nie rynek cię zabił, ale twoje własne wewnętrzne zmagania. Czy ty też tak masz? Przegapiłeś okazję, bijesz się w uda; Zatrzymałeś straty, żałujesz; Zarobiłeś za mało, dręczy cię to; Straciłeś i negujesz siebie. Plan ustalony przed otwarciem, po otwarciu całkowicie zapomniany. Najbardziej śmiertelną luką w handlu nie jest brak umiejętności, ale emocjonalne zmagania. Rynek jeszcze się nie ruszył, a ty już straciłeś równowagę. Prawdziwi mistrzowie nie mają zbędnych emocji. Jeśli się pomyliłeś, przyznaj się, a gdy nadejdzie czas, odejdź. Nie oglądaj się, nie przewiduj, nie wplątuj się w to. Jeśli nie potrafisz kontrolować swojego serca, nawet najlepsza technika nie uratuje twojego konta.