Wielu braci AI się na mnie wkurzyło za przewidywanie, że AI doprowadzi do większej ilości marnowania czasu na bzdury, ale myślę, że to było nieuniknione. Wielką siłą LLM jest produkcja ilości, a nie jakości. Zachęca do wyrzucania strumienia śmieci, wypełniaczy, spamu itd.
Bardzo zazdroszczę wszystkim autorom spoza Ameryki, którzy mogą publikować małe nowelki i niewielkie zbiory esejów, które mają maksymalnie 100 stron. Musimy wprowadzić tę kulturę do Stanów.
Smarność wydaje się dość nieuzasadniona z ust kogoś, kto tak mocno zakochał się w NFT i Metaverse, ale szczerze jestem ciekaw: ile książek wygenerowanych przez LLM kupiłeś, przeczytałeś w całości i cieszyłeś się nimi?
sądząc po odpowiedziach na quiz dotyczący pisania przez AI i ludzi, Twitter wydaje się być na etapie negocjacji/depresji w procesie Küblera-Rossa, podczas gdy Bluesky jest zdecydowanie na etapie zaprzeczenia/gniewu.