Popularne tematy
#
Bonk Eco continues to show strength amid $USELESS rally
#
Pump.fun to raise $1B token sale, traders speculating on airdrop
#
Boop.Fun leading the way with a new launchpad on Solana.

Matt Goodwin
Usunięcie historycznych postaci, takich jak Winston Churchill, z angielskich banknotów może wydawać się nieistotne dla niektórych.
Ale tak nie jest.
Ma to znacznie większe znaczenie, niż wielu ludzi zdaje sobie sprawę.
Ponieważ to, co obserwujemy, nie jest odosobnioną decyzją dotyczącą projektu banknotów.
Jest to część czegoś znacznie większego: powolnej, ale nieustępliwej erozji naszej kultury narodowej, tożsamości i zbiorowej pamięci.
Jak zauważył profesor Frank Furedi, żyjemy w czasach, które nazywa "Wojną z Przeszłością".
W całym zachodnim świecie różnorodni biurokraci ds. różnorodności, równości i integracji, radykalni aktywiści oraz coraz bardziej uległe instytucje publiczne angażują się w projekt kulturowy, który ma na celu delegitymizację naszej narodowej historii i odebranie symboli, które kiedyś zakotwiczały naszą zbiorową tożsamość i pamięć.
Schemat jest już znany.
Pomniki są obalane.
Historyczne postacie są reinterpretowane jako moralnie podejrzane lub "dzielące".
Instytucje publiczne zmieniają nazwy budynków, przestrzeni, linii metra.
Listy lektur w szkołach i na uniwersytetach są "dekolonizowane".
Sama przeszłość jest przepisywana, aby podkreślić tylko jej grzechy, ignorując jej osiągnięcia.
Nawet cicha symbolika codziennego życia — obrazy na naszej walucie, nazwy naszych ulic, pomniki na naszych placach — są stopniowo edytowane i oczyszczane.
To, co zastępuje te symbole, rzadko jest czymś znaczącym.
Zamiast historycznie znaczących postaci, które pomogły ukształtować naród, oferowane są neutralne, uniwersalne obrazy, które nie reprezentują prawie nic — krajobrazy, dziką przyrodę, abstrakcje.
Na powierzchni wydaje się to nieszkodliwe.
Ale symbolika ma znaczenie.
Przez wieki historyczne postacie służyły jako kulturowe drogowskazy, przypomnienia o historii, zmaganiach i osiągnięciach, które ukształtowały naród i jego ludzi.
Usunięcie tych drogowskazów powoduje, że coś subtelnego, ale ważnego zaczyna się zmieniać.
Przeszłość staje się odległa. Potem kontestowana. A następnie zbywalna.
Stopniowo historia narodu — jego triumfy, porażki i kluczowe momenty — zostaje wydrążona.
Na jej miejscu pojawia się nowa idea tożsamości narodowej, która jest celowo cienka: taka, która definiuje Wielką Brytanię nie przez jej historię czy tradycje, ale przez abstrakcyjne świętowanie samej różnorodności.
Innymi słowy, jedyną rzeczą, która ma nas definiować, jest to, że nie mamy żadnej definiującej tożsamości.
Końcowym punktem tego projektu kulturowego nie jest inkluzja, ale amnezja historyczna lub zatarcie kulturowe.
Społeczeństwo, które jest oderwane od swojej przeszłości, niepewne swoich tradycji i niepewne tego, co je łączy.
To właśnie miał na myśli Sir Roger Scruton, pisząc: "Społeczeństwo, które traci swoją pamięć, traci swoją tożsamość."
A ta utrata następuje stopniowo, poprzez tysiące pozornie małych decyzji — pomnik usunięty tutaj, program nauczania zmieniony tam, historyczna postać cicho zastąpiona na banknocie.
Każda pojedyncza zmiana może wydawać się nieistotna.
Ale w sumie reprezentują one coś znacznie głębszego: powolne odłączenie ludzi od ich własnej historii i zbiorowej pamięci.
Ludzie, którzy już naprawdę nie wiedzą, kim "my" jesteśmy.
Wątpię, czy biurokraci, którzy podjęli tę decyzję w Banku Anglii, w pełni rozumieją kulturowe znaczenie tego, co robią.
Ale intencja nie jest istotna. Liczy się efekt.
Kiedy usuwamy symbole naszej przeszłości, jeszcze bardziej osłabiamy same fundamenty naszej tożsamości.
Jak ostrzegał Orwell: "Najskuteczniejszym sposobem na zniszczenie ludzi jest zaprzeczenie i wymazanie ich własnego zrozumienia ich historii."
To właśnie się dzieje i przyspiesza wokół nas.
To właśnie miał na myśli Furedi, mówiąc o "Wojnie z Naszą Przeszłością".
I to jest powód, dla którego to naprawdę ma znaczenie.
Nie z powodu jednego banknotu.
Ale z powodu znacznie większej kulturowej historii, którą reprezentuje.
339
Dziś jest ciemny dzień dla Zjednoczonego Królestwa. Rząd Partii Pracy wprowadza ponownie plany zniesienia procesów z ławą przysięgłych, a w tym samym dniu wprowadził definicję „islamofobii”, która nieuchronnie ograniczy wolność słowa na temat islamu w Wielkiej Brytanii i na Zachodzie. Tracimy nasze wolności.
229
Najlepsze
Ranking
Ulubione
