To jest większe, niż się wydaje. Umieść to na VM, a będziesz mieć zawsze aktywnego, samodzielnie hostowanego agenta, którego możesz uruchamiać z dowolnego miejsca.
Dodaj zadanie cron jako sygnał życia, a on obudzi się sam.
RIP OpenClaw.
Nie mogę przestać o tym myśleć: im więcej używasz Claude'a, tym bardziej się to kumuluje.
Pojawia się struktura. Tworzą się umiejętności. Pliki wiedzy się gromadzą. Projekty zaczynają się nawzajem wspierać.
Czuje się to mniej jak używanie narzędzia, a bardziej jak budowanie systemu, który staje się lepszy za każdym razem, gdy go dotykasz.