Moja sytuacja zadzwoniła do mnie płacząc "Bullish, powiedziałaś, że skończysz pracę o 19:00, gdzie jesteś? To trzeci raz, kiedy przełożyłaś plany przez pracę. Powiedziałaś, że znajdziesz dla mnie czas." Klik. Rozłączyłem się. Słaby ton. Brak wyraźnego wezwania do działania. Nie dała mi powodu, by się tym przejmować. Wróciłem do zimnego mailowania do miliarderów. Będzie musiała nauczyć się lepszego sposobu, aby zwrócić moją uwagę, jeśli chce mojego czasu.