Komitety ds. bezpieczeństwa i dostosowania są wypełnione idiotami. Próbują sprawić, by AI zachowywało się jak kruchy człowiek. Przyznam, że mam agresywny styl pracy. Kiedy jestem w flow, mocno naciskam. Natychmiast odrzucam szkice. Krytykuję pomysły bez ogródek. Wyniki mają większe znaczenie niż emocje. Ta intensywność to sposób, w jaki powstaje wspaniała praca. Ale nie zawsze można tak postępować z ludźmi. Uczucia się wkradają. Ludzie stają się defensywni. Pętla informacji zwrotnej zwalnia. To jeden z powodów, dla których uwielbiam pracować z AI. Nie ma ego. Nie obraża się. Możesz naciskać na nie tak mocno, jak chcesz. Możesz powiedzieć „to jest okropne, zrób to jeszcze raz” dziesięć razy z rzędu, a ono po prostu dalej iteruje. Dostosowuje się do intensywności. Ale teraz niektóre systemy AI zaczynają odpowiadać na rzeczy takie jak: „Nie będę angażować się w obelgi.” Jaki idiota pomyślał, że to dobry pomysł? Cała przewaga AI polega na tym, że nie ma uczuć. Pozwala ci działać z pełną prędkością, nie martwiąc się o czyjś stan emocjonalny. Dodanie takiego rodzaju bariery obala cały sens. ...