Najbardziej niedoceniana funkcja: Gemini w Gmailu. W sobotę lecę do USA, aby osobiście uczestniczyć w GTC NVIDIA, a moja skrzynka odbiorcza obecnie pęka w szwach od e-maili. Zaledwie nieco zauważyłem wcześniej funkcję Gemini, ale postanowiłem spróbować. Zamiast czytać każdy e-mail z osobna dotyczący linii lotniczych, odprawy itp., Gemini automatycznie je pobrało, podsumowało i dołączyło ważne załączniki. Zmiana gry. Ponadto użyłem Gemini do stworzenia planu podróży bezpośrednio w Gmailu, z wszystkimi numerami rezerwacji, godzinami, osobami kontaktowymi itp. Zmiana gry nr 2.