To nigdy się nie kończy. Żadna sytuacja nie jest naprawdę beznadziejna. Wirginijczycy przetrwali wojny domowe i depresje, a mimo to wciąż tu jesteśmy. To, przez co przechodzimy dzisiaj, jest zupełnie inne. Wrogie przejęcie od wewnątrz, z ogromnym importem obcokrajowców, którzy nas nienawidzą, jest w pewnych aspektach bardziej niebezpieczne niż otwarta wojna prowadzona przez umundurowane armie. Jednak postrzeganie siebie jako beznadziejnie pokonanych ofiar to wybór.